Spotkałem się kiedyś ze stwierdzeniem znajomego, który po wielu latach zamieszkiwania domu zdecydowawszy się na rekuperację, stwierdził że nie widzi oszczędności na rachunkach za ogrzewanie po wykonaniu rekuperacji. Czy to możliwe? Odpowiedź brzmi tak, ale tylko w przypadku kiedy jego wentylacja grawitacyjna nie działała prawidłowo.

Znajomy miał zamontowaną szczelną stolarkę w domu a nie miał nawiewników okiennych ani nawietrzaków ściennych. Nie było skąd czerpać powietrza a w domu powstała dużo wilgoci powodując miejscowe zagrzybienie ścian w stosunkowo nowym budynku. Dlatego zdecydowano się na wykonanie rekuperacji, co rozwiązało problem wilgoci. Weźmy jednak pod uwagę dom, w którym zamontowane są elementy nawiewne doprowadzające powietrze i wentylacja grawitacyjna działa prawidłowo. W takim przypadku obliczenia pokazują, że udział strat ciepła w całościowym bilansie strat ciepła budynku wynosi nawet około 50%. To dużo, bardzo dużo. Dzięki rekuperacji udział strat ciepła przez wentylację możemy zredukować kilkukrotnie. To wymierne korzyści dla naszego portfela w sezonie grzewczym.

Lepiej zdecydować wcześniej

Jeśli pomyślimy o systemie wentylacji na etapie projektu przed wybudowaniem kosztownych kominów, może się okazać, że zaoszczędzimy kilka tysięcy złotych, które można przeznaczyć na zakup rekuperatora. Pozwoli to również optymalnie zaplanować umieszczenie kanałów wentylacyjnych w warstwie posadzki lub w innych naturalnych miejscach przez co unikniemy konieczności ich zabudowy, a to kolejne oszczędności.

Lepiej przeciwdziałać niż zmagać się z problemem

Należy też brać pod uwagę, że jeśli grzyb zagości w naszym domu, jego usunięcie jest bardzo uciążliwe, a jego obecność jest bardzo niezdrowa dla domowników. W takim przypadku zachodzi konieczność stosowania preparatów grzybobójczych, malowania ścian a czasem nawet skuwania tynków. To stosunkowo wysoka cena jaką trzeba zapłacić. Usunięcie przyczyny czyli poprawa wydajności wentylacji również może okazać się bardzo trudna a montaż rekuperacji w już wykończonym domu – niemożliwy. Dlatego tak wielu inwestorów w ostatnich latach decyduję się na  rekuperację, która ma tą ogromną zaletę, że usuwa wilgoć na zewnątrz budynku i dostarcza ciągle świeże powietrze. 

Czy luksus kosztuje?

Powiecie, że luksus kosztuje? Nie koniecznie aż tak dużo, zazwyczaj koszt wykonania instalacji rekuperacji w średniej wielkości domu nie przekroczy 12 tys. złotych. Do tego dochodzi koszt urządzenia których koszt zaczyna się od 8 tys. złotych. W przypadku budynków oddanych do użytku możemy również ubiegać się o dotację na rekuperację z rządowego programu “Czyste powietrze”. Wielkość dofinansowania jest zależne od edycji programu. A co z kosztami eksploatacyjnymi rekuperacji w naszym domu? Nie są one duże. Sam rekuperator z podstawowym wyposażeniem pracując zużywa średnio kilkadziesiąt Wat, a więc tyle co żarówka. Nie zauważymy więc znaczących różnic w rachunkach za prąd. Jedyne koszty dodatkowe związane są z okresową wymianą filtrów, które należy wymieniać co najmniej dwa razy w roku. 

Po co te filtry?

Dzięki filtrom chronimy wymiennik ciepła rekuperatora przed zabrudzeniem oraz oczyszczamy powietrze które jest dostarczane do naszego budynku. Koszt kompletu podstawowych filtrów (nawiewnych i wyciągowych) kształtuje się od kilkudziesięciu do dwustu kilkudziesięciu złotych w zależności od marki rekuperatora. Dzięki filtrom zyskujemy czystsze powietrze w domu, mniej kurzu, mniej pyłków i zanieczyszczeń. A to wartość dodana szczególnie dla Alergików.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *